sobota, 26 kwietnia 2008

Korupcja w Polsce - kolejne dane

"Pod względem stopnia korupcji wykazanego we Wskaźniku Odczuwania Korupcji (Corruption Perceptions Index) Polska jest najbardziej skorumpowanym krajem spośród wszystkich 25 krajów Unii Europejskiej, a poziom korupcji w Polsce jest równy krajom Bliskiego Wschodu czy Ameryki Łacińskiej. Polskę poza wszystkimi starymi i nowymi krajami Unii wyprzedzały Barbados, Chile, Botswana, Katar, Urugwaj, Salwador, Kolumbia,Belize, Brazylia, Trynidad i Tobago, Jamajka, Ghana, Meksyk, Panama, Peru, Burkina Faso, Lesotho a nawet Egipt. (por. www.transparency.org)"

Źródło: zen z dip_listy mailingowej.

Zdjęcie ze strony stern.de.

piątek, 18 kwietnia 2008

Jedna z zadr polskiej oświaty

"Szkoła wyrównująca szanse to utopia. Jeśli pochodzisz z dobrego domu, szkoła pomoże ci w dalszej drodze życiowej. Jeśli nie - wypluje."

Poniżej parę cytatów z wywiadu zamieszczonego w Dużym Formacie Gazety Wyborczej.

O szkole specjalnej:

"- Tam życie zaczyna się przed 7.30. Uczniowie stoją pod szkołą. Każdego, kto przychodzi, witają: "Cześć Downie", "Siemano, szkoło specjalna!", "No i co? Porażenie mózgu na Sorbonę zachrzania?". To rytuał. Powtarzają diagnozę, by się z nią oswoić, bo ta diagnoza jest jak wyrok."

"Kto wysyła na takie badania?
- Szkoła albo rodzic. 72 procent uczniów "Sorbony" ma sześcioro rodzeństwa. Jeżeli któreś ze starszych dzieci było zdiagnozowane jako niepełnosprawne intelektualnie, rodzice przekonali się, że za tym idą świadczenia materialne (ok. 150 zł miesięcznie). Nie przypadkiem ludzie są tu do 26. roku życia, czyli do kiedy mogą pobierać zasiłki przysługujące z racji uczenia się. Uczniowie opowiadali, że mamy ich prosiły, by na teście udawali "głupszych, niż są": "Jak pani ci pokaże jakieś klocki, to nie dotykaj". "Brat chodził do szkoły specjalnej, ty też pójdziesz, to dobra szkoła"."

O "prestiżowej" szkole:

"- Ta młodzież dzieli się na trzy grupy: "elitę", "internat" i tych pomiędzy. "Elita" ma za sobą wspólną ścieżkę edukacyjną, która zaczyna się w szkole podstawowej nr X, gimnazjum nr Y i kończy w liceum nr Z. Żeby dostać się do X, uczeń musi przejść trzy rozmowy kwalifikacyjne. Dyrekcja rozmawia też z rodzicami, sprawdza, na ile przejmują się edukacją dziecka."

""Internat" jest w kontrze do "elity"?
- Ci uczniowie właściwie żyją razem: mieszkają, gotują, uczą się. I to bardzo dużo. "Elita" ma swoje pasje, uczy się "świadomie i selektywnie", bo i tak odniesie sukces. Uczniowie z internatu wkładają w edukację szkolną dużo więcej trudu, wkuwają wszystko. Czują, że nie mogą zawieść pokładanych w nich nadziei rodziny. Są w swoistej pułapce społecznego awansu.
To znaczy?
- "Rodzice się starają, ale nie bardzo mam z nimi o czym rozmawiać. Przecież nie czytali o malarstwie romantycznym". "Elita" ich odrzuca, bo "nie są stąd"."

Zainteresowanych tematem odsyłam do Dużego Formatu.

Efekt motyla

"W środę w Cambridge w USA zmarł na raka Edward N. Lorenz. Miał 90 lat. Był pierwszym meteorologiem, który odkrył, że nie sposób zrobić dobrej prognozy pogody na dłużej niż kilka dni naprzód, bo równania opisujące stan atmosfery są "chaotyczne". Lorenz obrazowo mawiał, że "nawet machnięcie skrzydeł motyla w Brazylii może wywołać tornado w Teksasie". (gazeta.pl)

Zdjęcie ze strony NASA.
"W roku 1963 Lorenz zbudował równania opisujące zjawiska atmosferyczne, które udowodniły iż niewielka zmiana w jednym z punktów atmosfery może być przyczyną wielkich zmian w innym jej obszarze. Od tamtego czasu fakt, że niezwykle małe zaburzenia mogą prowadzić w rezultacie do rewolucyjnych zmian w różnych dziedzinach nauki, zwykło się nazywać "efektem motyla"." (Wikipedia)

Zdjęcie ze strony Free nature photos.
"Potem odkryto, że podobna nieprzewidywalność towarzyszy zjawiskom z dziedziny hydrodynamiki, fizyki jądrowej, ekonomii, biologii czy astrofizyki . Jedna z pozoru nieistotna spekulacja na giełdzie w Tokio może spowodować krach na światowych rynkach. Drobne zakłócenie rytmu pracy serca czasem z nagła kończy się zawałem. A brak jednego źdźbła trawy może zdecydować o wymarciu całej populacji królików. Taki przebieg zjawisk ochrzczono mianem deterministycznego chaosu. Niby są one zdeterminowane, tj. ich losem rządzą znane równania, ale jakaś drobna, mała przyczyna - wydawałoby się nieistotna - może prowadzić do nieprzewidywalnego wyniku." (gazeta.pl)

wtorek, 8 kwietnia 2008

Non, Je Ne Regrette Rien

Jedna z najpiękniejszych piosenek moim zdaniem... tutaj do posłuchania na wrzuta.pl.

Poniżej tekst i tłumaczenie... Miłego zawieszenia się...

"Non! Rien de rien ...
Non! Je ne regrette rien
Ni le bien qu'on m'a fait
Ni le mal tout ça m'est bien égal!

Non! Rien de rien...
Non! Je ne regrette rien...
C'est payé, balayé, oublié
Je me fous du passé!

Avec mes souvenirs
J'ai allumé le feu
Mes chagrins, mes plaisirs
Je n'ai plus besoin d'eux!

Balayés les amours
Et tous leurs trémolos
Balayés pour toujours
Je repars à zéro...

Non! Rien de rien ...
Non! Je ne regrette nen ...
Ni le bien, qu'on m'a fait
Ni le mal, tout ça m'est bien égal!

Non! Rien de rien ...
Non! Je ne regrette rien ...
Car ma vie, car mes joies
Aujourd'hui, ça commence avec toi!"

Zdjęcie z bloga L'Encre de mes mots.

"nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
ani dobra, które mi uczyniono, ani zła, już jest mi wszystko jedno

nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
to spłacone, zamiecione, zapomniane, nie obchodzi mnie przeszłość

rozpaliłam ogień moimi wspomnieniami
moje troski, moje przyjemności, już ich nie potrzebuję

wymiecione miłości i drżenie ich głosu
wymiecione na zawsze, zaczynam znów od zera

nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
ani dobra, które mi uczyniono, ani zła, już jest mi wszystko jedno

nie, nic a nic, nie, nie żałuje niczego
bo moje życie, moje radości zaczynają się dziś z tobą"

poniedziałek, 31 marca 2008

Demokracja uczestnicząca

Można inaczej rządzić, bardziej przejrzyściej - jeśli się tylko chce...

"Demokracja uczestnicząca (ang. participatory democracy) jest procesem kolektywnego podejmowania decyzji, z wykorzystaniem kombinacji elementów demokracji bezpośredniej i przedstawicielskiej.

Wszyscy obywatele posiadają władzę decydowania o budżecie, inwestycjach, lokalnych podatkach i podziale administracyjnym. Dyskusje i głosowania odbywają się podczas otwartych zgromadzeń w gminach, dzielnicach i miastach. Delegaci i radni mogą być w każdej chwili odwołani z pełnionej funkcji przez specjalnie zwołane zgromadzenie mieszkańców ich okręgu. Kadencje ograniczone są zwykle do jednego roku. Administracja, radni, burmistrz, stają się egzekutywą realizującą instrukcje od lokalnej społeczności. Większość istniejących obecnie form demokracji uczestniczącej współistnieje ze strukturami państwa i samorządu lokalnego.

Demokracja uczestnicząca realizuje się zwykle poprzez budżet partycypacyjny, który po raz pierwszy został wprowadzony w mieście Porto Alegre (pd. - wsch. Brazylia, stolica stanu Rio Grande do Sul) w roku 1990, przez Partię Pracowników. Budżet partycypacyjny oznacza oddolny proces definiowania priorytetów budżetowych i wskazywanie przez obywateli, które inwestycje i projekty należy realizować w ich miejscowości. Podczas tworzenia budżetu partycypacyjnego, uwzględniany jest poziom ważności przyznany danej sprawie przez mieszkańców, lista braków w infrastrukturze zgłoszona przez zgromadzenie oraz liczba mieszkańców danej dzielnicy. Wyniki głosowań i negocjacji są sumowane i opracowywane przez Radę Budżetu Partycypacyjnego, we współpracy z Gabinetem Planowania Miasta. Budżet partycypacyjny (port. Orcamento Participativo) w Porto Alegre zaowocował demokratyzacją struktury szkół publicznych. Dyrektorzy i wicedyrektorzy wybierani są na trzyletnią kadencję przez wszystkich dydaktycznych i niedydaktycznych pracowników danej szkoły oraz uczniów, którzy ukończyli 10 lat. Praca dyrekcji jest kontrolowana przez Radę Szkolną, składającą się z przedstawicieli wszystkich pracowników szkoły, uczniów i rodziców.

Mieszkańcy uzyskują wpływ na zatrudnianie urzędników, poprzez Komisje Trójstronne. W ich skład wchodzą przedstawiciele zgromadzeń mieszkańców, przedstawiciele związku zawodowego pracowników administracji i przedstawiciele zarządu gminy.

Prywatni inwestorzy muszą uzyskiwać zgodę mieszkańców i spełniać postawione przez nich warunki, od których uzależnili pozwolenie na budowę sklepu wielkoprzemysłowego, stacji benzynowej itp. Funkcjonowaniu demokracji uczestniczącej towarzyszy wzrost liczby organizacji pozarządowych. Wybory samorządowe w Brazylii jesienią 2004 roku wykazały, że społeczne poparcie dla demokracji uczestniczącej nie musi oznaczać poparcia dla partii, która była politycznym gwarantem tej formy demokracji.

Budżet partycypacyjny wprowadzono w ponad 100 większych i mniejszych miastach Brazylii (Porto Alegre, Belo Horizonte, Recife i in.). Największym terytorium, gdzie wprowadzono budżet partycypacyjny był dotychczas stan Rio Grande do Sul w pd. - wsch. Brazylii. Podobne inicjatywy pojawiły się w niektórych miastach Kanady (Guelph, Konfederacja Mieszkań Socjalnych Toronto), Francji (Ivry, Saint-Denis), Kolumbii (Tarso, Cauca), Peru (Villa el Salvador), Włoch (Spezzano Albanese) oraz Indii (stan Kerala i Zachodni Bengal). Inicjatorami były najczęściej organizacje sąsiedzkie, związki zawodowe, partie socjalistyczne, komunistyczne i grupy anarchistyczne. Zbliżony charakter mają zgromadzenia sąsiedzkie w miastach Argentyny (Buenos Aires, Rosario), powstałe w wyniku rewolty ulicznej w grudniu 2001 roku. Pozostające one w ciągłej opozycji do struktur państwa. Zasadami demokracji uczestniczącej kierują się także zapatystowskie gminy autonomiczne w stanie Chiapas (pd. Meksyk), powstałe w rezultacie zbrojnego powstania chłopskiego pod przywództwem partyzantki EZLN.

Metody demokracji uczestniczącej były stosowane w projektowaniu architektury masowej (Lucien Kroll, Ralph Erskin, anarchitektura, planowanie rzecznicze) od końca lat 60. XX wieku w Europie Zachodniej. Innym przykładem zastosowania demokracji uczestniczącej jest istniejące od lat 70. XX w. Wolne Miasto Christiania w Kopenhadze, jednakże duński od kilku lat rząd zmierza do jej likwidacji.

Samorządy spółdzielni Mondragon w Kraju Basków są przykładem zastosowania demokracji uczestniczącej w miejscu pracy."

Źródło: Wikipedia.

niedziela, 30 marca 2008

Kazimierz Łyszczyński - wielki Polak

"Kazimierz Łyszczyński (ur. 4 marca 1643, zm. 30 marca 1689) - polski szlachcic, żołnierz w chorągwiach Sapiehów, filozof.

Przez 8 lat jezuita (studiował filozofię), następnie podsędek (występujący przeciwko jezuitom w sprawach majątkowych). Skazany na karę śmierci za ateizm. Wyrok wykonano przed południem na Rynku Starego Miasta w Warszawie, gdzie kat ściął Łyszczyńskiemu głowę. Po wszystkim wywieziono jego zwłoki poza miasto i spalono.

Zadenuncjowany przez sąsiada, Jana Kazimierza Brzoskę (stolnika bracławskiego albo łowczego brzeskiego), który nie chcąc zwracać pożyczonej mu przez Łyszczyńskiego dużej sumy pieniędzy, wykradł i przekazał sądowi rękopis traktatu De non existentia Dei (był to pierwszy polski traktat filozoficzny prezentujący rzeczywistość z perspektywy ateizmu, nad którym Łyszczyński rozpoczął pracę w roku 1674). (Wikipedia.pl)

Główne tezy traktatu Łyszczyńskiego De non existentia Dei, czyli - O nieistnieniu Boga:
"I - Zaklinamy was, a teologowie, na waszego Boga, czy w ten sposób nie gasicie Światła Rozumu, czy nie usuwacie słońca ze świata, czy nie ściągacie z nieba Boga waszego, gdy przypisujecie Bogu rzeczy niemożliwe, atrybuty i określenia przeczące sobie.

II - Człowiek jest twórcą Boga, a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Tak więc to ludzie są twórcami i stwórcami Boga, a Bóg nie jest bytem rzeczywistym, lecz bytem istniejącym tyko w umyśle, a przy tym bytem chimerycznym, bo Bóg i chimera są tym samym.

III - Religia została ustanowiona przez ludzi bez religii, aby ich czczono, chociaż Boga nie ma. Pobożność została wprowadzona przez bezbożnych. Lęk przed Bogiem jest rozpowszechniany przez nielękających się, w tym celu, żeby się ich lękano. Wiara zwana boską jest wymysłem ludzkim. Doktryna bądź to logiczna, bądź filozoficzna, która się pyszni tym, że uczy prawdy o Bogu, jest fałszywa, a przeciwnie, ta, którą potępiono jako fałszywą, jest najprawdziwsza.

IV - Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie; tego samego uciemiężenia broni jednak lud, w taki sposób, że gdyby mędrcy chcieli prawdą wyzwolić lud z tego uciemiężenia, zostaliby zdławieni przez sam lud.

V - Jednakże nie doświadczamy ani w nas, ani w nikim innym takiego nakazu rozumu, który by nas upewniał o prawdzie objawienia bożego: Jeżeli bowiem znajdowałby się w nas, to wszyscy musieliby je uznać i nie mieliby wątpliwości i nie sprzeciwialiby się Pismu Mojżesza ani Ewangelii — co jest fałszem i nie byłoby różnych sekt ani ich zwolenników w rodzaju Mahometa itd. Lecz [nakaz taki] nie jest znany i nie tylko pojawiają się wątpliwości, ale nawet są tacy, co zaprzeczają objawieniu, i to nie głupcy, ale ludzie mądrzy, którzy prawidłowym rozumowaniem dowodzą czegoś wręcz przeciwnego, tego właśnie, czego i ja dowodzę. A więc Bóg nie istnieje". (Racjonalista.pl)

Polecam: "Kazimierz Łyszczyński 1634-1689" autorstwa Andrzeja Rusława Nowickiego - do przeczytania na Racjonalista.pl.

sobota, 29 marca 2008

Godzina dla Ziemi - Earth Hour

"W sobotę 29 marca o godz. 20 czasu lokalnego, miliony osób na całym świecie zgaszą światło w ramach akcji „Earth Hour” - „Godzina dla Ziemi” zainicjowanej przez międzynarodową organizację ekologiczną WWF. Także Ty możesz wziąć udział w globalnym wydarzeniu. Wystarczy, że gdziekolwiek będziesz - zgasisz światło! (...)

„Earth Hour” to bezprecedensowa akcja zainicjowana przez międzynarodową organizację WWF po to, by przeciwstawić się największemu zagrożeniu dla Ziemi: zmianom klimatu. (...)

29 marca zgasną oświetlenia tak spektakularnych budynków jak Opera House i Harbour Bridge w Sidney, Sears Tower w Chicago czy Golden Gate Bridge w San Francisco. W tej chwili do akcji przyłączyły się 24 państwa między innymi Dania, Irlandia, Stany Zjednoczone, Indonezja, Meksyk, Brazylia, Grecja, Węgry i Polska. Do akcji włączają się także znani ludzie jak aktorka Cate Blanchett czy piosenkarka Nelly Furtado. W Polsce „Godzinę dla Ziemi” popierają Reni Jusis, Michał Piróg, Beata Pawlikowska i Andrzej Piaseczny.

Z polskich miast do akcji włączyły się Poznań i Warszawa. (...)

W 2008 roku, Polska będzie gospodarzem największej, corocznej konferencji Narodów Zjednoczonych poświęconej zmianom klimatycznym. W grudniu do Poznania przyjedzie ponad 10 tysięcy delegatów, w tym przedstawicieli administracji rządowych z blisko 200 krajów. (...)

Od XIX wieku do dzisiaj, średnia temperatura Ziemi wzrosła o 0,7°C. Wybitni eksperci z całego świata, m.in. z Międzyrządowego Panelu ONZ ds. Zmian Klimatycznych (IPCC), ostrzegają, że przekroczenie granicy 2°C spowoduje, że stopnieje lodowiec pokrywający Grenlandię, a ekstremalne zjawiska pogodowe nasilą się do niewyobrażalnych dzisiaj rozmiarów. Zmiany klimatu m.in. przyśpieszają destrukcje lasów Amazonii, są ogromnym zagrożeniem dla przyrody i mieszkańców Indonezji, ograniczają rozwój krajów afrykańskich, i powodują gwałtowne topnienie się lodowców na całym świecie od Andów po Himalaje. Wskutek zmian klimatu może wyginąć aż 1/3 gatunków na Ziemi. Już w tej chwili na skutek tego zjawiska cierpią m.in. pingwiny, niedźwiedzie polarne, tygrysy, delfiny, wieloryby oraz wiele innych zwierząt. Niestety, pesymistyczne scenariusze naukowe przewidują, że do końca tego stulecia temperatura może wzrosnąć nawet o 5,8°C.Przyczyna tego zjawiska to przede wszystkim nadmierna emisja gazów cieplarnianych, w tym głównie dwutlenku węgla. Ten z kolei wytwarzany jest głównie (bo aż w 37%) podczas produkcji energii. Co roku światowy sektor energetyczny emituje do atmosfery 23 mld ton CO2!"

Źródło: WWF Polska.

piątek, 28 marca 2008

Najstarsze nagranie dźwięku

"Naukowcy znaleźli i odtworzyli najstarsze na świecie nagranie ludzkiego głosu. O 17 lat wyprzedza ono datę wynalezienia przez Edisona fonografu.

Jest to 10-sekundowe nagranie fragmentu francuskiej piosenki ludowej Au clair de la lune. Historycy twierdzą, że jest ono dziełem paryskiego wynalazcy Édouarda-Léona Scotta de Martinville'a i powstało 9 kwietnia 1860 roku.

De Martinville posługiwał się urządzeniem nazywanym fonautografem, które zapisywało dźwięk na kartce papieru okopconej płomieniem lampy naftowej. (...)

Co prawda Edison nagrał samego siebie recytującego kołysankę Mary miała małą owieczkę (...) dopiero w 1877 roku, ale udało mu się pójść o krok dalej niż de Martinville'owi. Mógł posłuchać swojego utrwalonego głosu, a to nie było już, niestety, dane francuskiemu wynalazcy."

Owe nagranie do posłuchania i ściągnięcia ze strony http://www.firstsounds.org/.

Źródło: ABC News za Kopalnia Wiedzy.

czwartek, 13 marca 2008

Film operacji lobotomii

Proponuję film dla ludzi o nieco mocniejszych nerwach ;-) Przedstawia on operację lobotomii dokonaną na osobie z zaburzeniami psychicznymi w roku 1942.

Link do filmu.

Definicja z Wikipedii:

"Lobotomia przedczołowa, inaczej leukotomia, zwana popularnie lobotomią lub lobotomią czołową – zabieg neurochirurgiczny polegający na przecięciu włókien nerwowych łączących czołowe płaty mózgowe ze strukturami międzymózgowia (najczęściej podwzgórzem lub wzgórzem), obecnie bardzo rzadko stosowany (większość naukowców z całego świata uznaje to za okrutne okaleczanie).

Dawniej jedna z metod leczenia chorych na schizofrenię lub inne poważne zaburzenia psychiczne. Celem była redukcja procesów emocjonalnych, które zwykle towarzyszą procesom poznawczym – myślom i wspomnieniom (a więc i myślom natrętnym lub halucynacjom). Jednym z poważniejszych skutków ubocznych lobotomii przedczołowej jest utrata przez pacjenta poczucia "ciągłości własnego ja", świadomości, że jest tą samą osoba, którą był wczoraj i będzie jutro.

Ponieważ lobotomia nie zawsze okazuje się skuteczna, jest nieodwracalna i prawie zawsze powoduje niekorzystne zmiany w psychice oraz zachowaniu pacjenta, w wielu krajach – m.in. w Polsce – obecnie w ogóle się jej nie stosuje.

W roku 1949 Egas Moniz otrzymał nagrodę Nobla za badania nad leczniczymi efektami lobotomii. Pomimo złożenia protestów, m.in. przez jedną z ofiar lobotomii, Christine Johnson, Komitet Noblowski odmówił odebrania Monizowi tytułu laureata Nagrody."

wtorek, 11 marca 2008

Spaliny zmieniają działanie mózgu

"Badacze ze Zuyd University twierdzą, że tylko godzina wdychania spalin wystarczy, by zmienić sposób, w jaki działa mózg. Od dawna wiedziano, że cząsteczki inhalowanych związków docierają do tego ważnego organu, ale teraz po raz pierwszy udało się wykazać, że mogą one wpływać na przebieg przetwarzania informacji. Naukowcy odtwarzali warunki, w jakich pracuje się w garażu albo na poboczu dróg.

Holendrzy poprosili 10 ochotników, by spędzili 60 minut albo w pomieszczeniu z czystym powietrzem, albo w pokoju wypełnionym gazami i innymi substancjami powstającymi przy spalaniu diesla. W tym czasie i przez następną godzinę monitorowano działanie ich mózgu za pomocą EEG.

Po ok. półgodzinie u osób z drugiej grupy w zapisie pojawiły się oznaki reakcji stresowej. Były one widoczne także po opuszczeniu zanieczyszczonego pokoju. Szef zespołu naukowców, Paul Borm, podkreśla, że można się tylko domyślać, jak oddziałuje na mózg skażenie powietrza w dużych miastach, gdzie stężenie chociażby sadzy jest dużo wyższe, a ekspozycja chroniczna. Nanocząsteczki mogą interferować z normalnym działaniem mózgu i przetwarzaniem informacji. Trzeba jednak dalszych badań, by rozpoznać ten efekt.

Ken Donaldson, profesor toksykologii układu oddechowego z Uniwersytetu w Edynburgu, podkreśla, że odpowiedź mózgu na nowy zapach nie jest niczym zaskakującym. Twierdzi, że reakcja fizjologiczna nie musi być negatywna, ponieważ jednak może występować efekt długoterminowy, warto go określić.

Badanie wpływu zanieczyszczenia powietrza na mózg stwarza problemy natury metodologiczno-etycznej. Mimo zgody wyrażonej przez ochotników, podczas eksperymentu naraża się ich zdrowie. Jeśli naukowcy decydują się na podłużne badania populacyjne, także natrafiają na przeszkody. Choroby mózgu nie są bowiem często uwzględniane w aktach zgonu. Jako przykład podaje się pacjentów z chorobą Alzheimera, którzy często umierają z powodu infekcji. Co jednak bardzo istotne, podobne uszkodzenia jak u chorych z alzheimeryzmem odnotowano u psów żyjących w bardzo zanieczyszczonym mieście Meksyk."