niedziela, 5 stycznia 2014

The most beautiful declaration of love

.
"Why do I love you" usłyszane przeze mnie w Behind the Candelabra (Wielki Liberace) - świetnym filmie godnym polecenia. Tekst czytany przez Michaela Douglasa (grającego główną rolę). Piękno prostoty i jednocześnie głębi.

Wyznanie miłości zaczyna się w około 40 sekundzie. Niecierpliwym polecam zacząć od 30 sekundy.



Tekst oryginalny poniżej, Michael Douglas w kilku miejscach inne słowa mówi, ale znaczenia pozostają te same:

Why do I love you I love you not only for what you are
But for what I am when I'm with you
I love you not only for what you've made of yourself
But for what you're making of me
I love you for ignoring the possibilities of the fool in me
And for laying firm hold of the possibilities for good in me
Why do I love you I love you for closing your eyes to the dischords
And for adding to the music in me by worshipful listening
I love you because you're helping to make of the lumber of my life
Not a tavern but a temple
And out of the words of my everyday not a reproach but a song
I love you because you have done more than any creed to make me happy
You have done it without a word without a touch without a sign
You have done it just by being yourself and after all perhaps that's what love means

Widmo światła - folia dyfrakcyjna

.
Czym jest dyfrakcja polecam poczytać choćby w wikipedii. Jedną z "zabawek" jakie można kupić na rynku są folie dyfrakcyjne, które służą do przeglądania i analizy widm z różnych źródeł światła. Mając taką można całkiem fajne widma, tęcze, barwy itd. oglądać. Prezentuję kilka zdjęć robione przeze mnie w tych samych warunkach (światło dzienne, dzień pochmurny), tylko pod innym kątem widzenia. By było ciekawiej folia nie jest "czysta". Tam gdzie nie ma widma to miejsca, w których jest woda między folią a szybą, do której przywiera. Woda oczywiście odbija światło, więc nie dociera ono do oka tak jak z miejsc, w których nie ma warstwy wody.





czwartek, 9 maja 2013

Tanie państwo - fundusze promocji ARR

.
Oj funduszy promocji w Polsce nie brakuje. Pewnie każde ministerstwo i agencja ma swoje fundusze. Dla przykładu zerknijmy na Agencję Rynku Rolnego i jej fundusze promocji. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że w 2012 roku na promocję produktów rolnych ARR wydała ponad 48 milionów złotych! Na co? Na promowanie mięsa drobiowego, wołowego, wieprzowego... itd. 
To tak jakby promować wiosnę, lato, jesień i zimę jednocześnie! Jeszcze można by zrozumieć, że ktoś promuje tylko np. zimę, bo jest za mało lubiana. Ale promowanie wszystkiego sprowadza się tylko i wyłącznie do tworzenia wydatków - i pewnie o to właśnie chodzi!


czwartek, 14 marca 2013

Jak różnicują się narządy płciowe płodu

.
Wyraźnie widać czym dana część u kobiety staje się u mężczyzny.
Źródło: nature.com.
Zainteresowanym dyskusją czym jest płeć, jakie rodzaj typów płci rozróżniamy polecam tekst Czym jest płeć uwarunkowana genetycznie na: blog.endokrynologia.net oraz w Sprawie płci - głos w dyskusji na tej samej stronie. Na pewno warto zapamiętać, że rozróżniamy płeć:
  • genetyczną  - istnienie genu SRY i kodowanego przezeń białka
  • chromosomalną - to nie to samo co genetyczna - zdarza sie istnienie genu SRY na chomosomie X
  • gonadalną - istnienie męskiej czy żeńskiej gonady
  • fenotypową (o niej była mowa w poprzednim wpisie)  - określanej na podstawie zewnętrznych cech płciowych
  • psychiczną (tożsamość płciowa)
  • prawną.
Typy te w wielu przypadkach się rozmijają - częściej niż sądzimy.

Kto wyrzuca najwięcej jedzenia

.
Mapka poglądowa.

Źródło: i.imgur.com.

środa, 13 marca 2013

Wynalazki z przypadku

.
Wiele ciekawych anegdot i historii o przypadkowych odkryciach chemicznych można przeczytać na blogu Nowa Alchemia. Dziś chciałabym zacytować o tych, do których doszło przez brak higieny, a dokładnie nie umycie rąk.  Kto wiem, że takie słodziki jak:
zawdzięczamy właściwie niedbalstwu naukowców.

"W roku 1878 dwaj chemicy Ira Remsen i Constantin Fahlberg pracowali nad wyodrębnianiem substancji ze smoły węglowej. Po skończonej pracy zaczęli jeść bułki przyniesione z domu jako drugie śniadanie, zauważyli wtedy, że bułki smakowały bardzo słodko, ale z gorzkawym posmakiem. Remsen myślał nawet, że żona przez pomyłkę posypała masło cukrem, ale potem zauważył ten sam posmak na palcach. Poprzedniego dnia pracowali nad toluenosulfonamidem i nie umyli rąk. Wspólnie opisali syntezę i właściwości związku, nazywając go Sacharyną. Był to pierwszy sztuczny słodzik używany przez cukrzyków, a w czasie wojny również jako zamiennik cukru przy braku dostaw.
Po kilku latach od odkrycia obaj panowie się pokłócili, bo Fahlberg po cichu opatentował metodę syntezy w kilku krajach, nie dając nic wspólnikowi.
http://pl.wikipedia.org

Bardzo podobna historia zdarzyła się w 1937 roku, gdy amerykański student chemii Michael Sveda pracował przy produkcji leków przeciwgorączkowych opartych na sulfonamidach. Paląc papierosa przy laboratoryjnym stole na chwilkę odłożył go w miejsce, gdzie wcześniej kapnął mu jeden z roztworów. Gdy znów wziął go o ust zauważył, że ustnik stał się bardzo słodki. Wkrótce odkryty przezeń słodzik, nazwany cyklaminianem, wprowadzono jako dodatek do gorzkich leków, a potem dosładzano nim napoje.
Kolejnym słodzikiem odkrytym w ten sposób był aspartam. Jego odkrywca Schlatter, szukając leku na wrzody w roku 1965 pobrudził nim dłoń, a potem poślinił palec aby rozdzielić sklejone strony książki. Dwa lata później w identyczny sposób Karl Klaus odkrył acesulfam K."


Źródło: Nowa Alchemia.

wtorek, 5 marca 2013

Okiem kobiet sprzed 100 lat

.
W związku z tegorocznym dniem kobiet oraz możliwością poznania czym żyli ludzie 100 lat temu (dzięki stronie 100lattemu.pl) przedstawiam subiektywny, wybiórczy skrót informacji z Kurjera Porannego.

  • O obchodzeniu dnia kobiet na początku XX wieku z perspektywy robotnic: "Byłoby więc do życzenia, aby te stow. kobiece, które tak gorąco przemawiają za uobywateleniem kobiety, zainicjowały pracę nad zbadaniem położenia robotnicy polskiej i choć w ten sposób zaznaczyły, że doma­gając się równouprawnienia, mają na myśli interesy nietylko kobiet z inteligencji, lecz i z ludu." (Dzień kobiet-robotnic)
http://100lattemu.pl/index.php

  • Temat i dziś współczesny, czyli kwestia sytuacji kobiet w Indiach: "D. 10 marca r. 1911 władze angielskie przedsięwzięły spis ludności w Indjach. Po zestawieniu cyfr wyszło na jaw stra­szne położenie kobiet z racji zwyczaju wydawania ich za mąż w latach dziecięcych. Spis wykazał np. 302,425 dziew­cząt, które wyszły za mąż, mając zale­dwie 5 lat wieku; 17,700 małżonek już w 6 roku życia były wdowami. 2,500,000 ko­biet wyszło za mąż miedzy 5 a 10 ro­kiem życia. 19,250,00 miedzy 10 i 15." (Kobiety w Indjach)
  • O jednej z ówcześnie największych bojowniczek o prawa kobiet w Anglii, pani Pankhurst. Niestety ówcześnie stosowane narzędzia nie są godne pochwalenia, takie czasy...: "W lutym r. 1908 została zasądzona na 6 tygodni aresztu za to, że wraz z innemi kobietami chciała z przemocą wtargnąć do biura ówczesnego pre­miera. W październiku r. 1908 została zasądzoną na 3 miesiące wiezienia za „zakłócenie spokoju publicznego", popełnione przez to że publicznie wzywała swoje towarzyszki do szturmowania izby gmin. W listopadzie r. 1910 została aresztowana wraz z innemi paniami za czynny napad na prezy­denta ministrów. Wypuszczono wówczas wszystkie na wolność bez procesu. W d. 1 marca r. z. aresztowa­no p. Pankhurst wraz z 124 towarzyszkami za wybicie niezli­czonej ilości szyb wystawowych. Została wówczas skazaną na 2 miesiące więzienia." (Pani Pankhurst)
http://100lattemu.pl/index.php

piątek, 1 marca 2013

Melodia nie tylko dla romantyków

.
Uzależniona od tej melodii dorzuciłam zdjęcia i dzielę się z tymi, którzy zechcą posłuchać...


piątek, 22 lutego 2013

Najdziwniejsze podatki świata

.
Pozwolę sobie wylistować za ekonomia24.pl, nie wszystkie są tak dziwne jak się może wydawać.
  1. Austriacki podatek od gipsu (wielokrotność stosowania gipsu do usztywniania połamanych kończyn narciarzy pozwala uzyskany tak podatek przeznaczać na dofinansowanie tej formy leczenia, tak przynajmniej mówią).
  2. Podatek od pokoju w Republice Gwinei (całkiem nie głupi pomysł, to nawet brzmi rozsądnie płacić policji za to, że czuję się bezpiecznie, za to że nie ma złodziei, a nie za to, że ich łapie - po czym system wypuszcza, by można było go ponownie złapać itd., z utrzymaniem wojska i dyplomacji powinno być podobnie, płaćmy, gdy państwo spełnia swoją rolę należycie, a nie za podtrzymywanie przekonania, że jest potrzebne).
  3. Estoński podatek za krowie pierdnięcia (kierunek ekologicznego zmniejszania metanu jest może zrozumiały, ale czemu tylko za bąki krów płacą? bąk świni to już gorszy sort?).
  4. Podatek od słońca na Balearach (klasyczny przykład jak ściągnąć najwięcej podatków - od tego co masowe, a że na Balearach turystyka jest masowa to płać turysto za opaleniznę, którą wywieziesz do swojego kraju).
Za takie ładne słońce gdzieniegdzie trzeba zapłacić podatek...

  1. Belgijski podatek od grillowania - region Walonia (no to jest pomysł na polskiego ministra finansów, jeden weekend majowy i można kolejną limuzynę kupić dla premiera, a może od razu nowy "tupolew").
  2. Chiński podatek od jednorazowych pałeczek (celem jest ograniczenie wycinki lasów, niezbędnej do produkcji drewnianych pałeczek, jak widać i Chiny potrafią być proekologiczne).
  3. Podatek od tatuaży i kolczykowania w amerykańskim stanie Arkansas (ciekawe czy motywowany jest argumentami estetycznymi czy zdrowotnymi).
  4. Podatek od cienia nałożony przez władze Wenecji (w końcu jeśli cień mojego domu pada na gminną działkę to bezprawnie pozbawiam ją dostępu do słońca!).
  5. Litewski podatek od deszczówki (w Kłajpedzie, znany już pomysł, jak widać wprowadzony u sąsiadów w życie).
  6. Chiński podatek od braku ślubu (coś dla polskich konserwatystów, w Chinach wzrosła od razu liczba zawartych małżeństw).
Panie i panowie z rządu obecnego i przyszłych: uczcie się, jest z czego wybierać...