poniedziałek, 27 września 2010

wtorek, 21 września 2010

O kłamaniu

.
"Oszukujemy średnio trzy razy w ciągu dziesięciu minut rozmowy. W dodatku mamy tylko 50 proc. szans na to, że sami trafnie odróżnimy prawdę od kłamstwa"

"Niezależnie od tego, jak wysoko w naszej hierarchii wartości jest uczciwość, i tak kłamiemy. Uczą nas tego od najmłodszych lat rodzice („podziękuj cioci za flaki i powiedz, że bardzo ci smakowały”), nauczyciele („przeproś Jolę i powiedz, że wcale nie myślisz, że jest głupia”), koledzy („powiedz mamie, że na imprezie będą moi rodzice, to pozwoli ci przyjść”). Za tego rodzaju kłamstwa jesteśmy nagradzani – rodzice i nauczyciele nas chwalą, a wieczorem możemy się bawić na imprezie w gronie kolegów z klasy"

No a potem to już z górki...

"Nie potrzebujemy nagrody z zewnątrz, by kłamać. Czerpiemy radość z samego faktu, że udało nam się kogoś oszukać. Kłamanie zwiększa wydzielanie adrenaliny. Daje poczucie wyższości, spełnienia."

"Nie weryfikujemy wszystkich danych, które słyszymy. „W dodatku umysł ludzki jest dość leniwy, a wątpliwości wymagają więcej wysiłku niż zaufanie”"

"Na szczęście większość codziennych kłamstw powinniśmy wyłapać bez trudu. W bardziej skomplikowanych sytuacjach potrzebna będzie czujność i nieco sprytu. Jeśli np. nowo poznana osoba deklaruje, że uczciwość jest dla niej ważna, skierujmy rozmowę na temat, który zachęci do chwalenia się umiejętnością zwodzenia innych. Można się z nią na przykład podzielić swoimi rzekomymi doświadczeniami z kradzieży tabliczki czekolady czy sposobami podpowiadania na sprawdzianach z matematyki. Dobrze przy tym wykazać ekscytację, aby zachęcić rozmówcę do podobnych zwierzeń. Łatwo zdemaskujemy oszusta."

"Prof. James Pennebaker z Univeristy of Texas w Austin ustalił, że zmyślone historie opowiadamy inaczej niż te, które się wydarzyły. Na zmyślanie wskazuje m.in. ograniczenie zdań wypowiadanych w pierwszej osobie i dystansowanie się do sytuacji. Przykładem może być Bill Clinton, który mówiąc o swoim związku z Moniką Lewinsky, twierdził, że nie utrzymywał stosunków seksualnych z tamtą kobietą („I did not have sexual relations with that woman”). Jednocześnie wskazywał palcem w innym kierunku, niż patrzył – tak się dzieje, gdy kłamiemy, bo mózg jest zbyt zajęty kontrolowaniem zmyślanej historii, by obciążać się koordynowaniem wzroku i gestów rąk. Kłamanie podwyższa poziom adrenaliny, więc wyzwala w kłamiących napięcie. Pennebaker wyjaśnia, że to dlatego w ich wypowiedziach pojawia się więcej słów o negatywnych konotacjach: nienawidzić, bezwartościowy, smutek itp. Kłamcy mają skłonność do uwiarygodniania opowieści słowami typu zawsze, nigdy, każdy. Rzadziej używają za to takich słów, jak oprócz, ale, jednak, podczas opowiadania prawdziwych fragmentów historii służących m.in. do oddzielania tego, co opowiadający zrobił, od tego, co się nie wydarzyło. Warto też zwrócić uwagę na ton i załamania głosu, wydłużone przerwy między słowami oraz przejęzyczenia."

Źródło i cały tekst - oczywiście polecany przeze mnie - na: focus.pl.

Mity XIX-wiecznego kapitalizmu

Czyli proszę przestać robić z XIX-wiecznego kapitalizmu potwora. Poniżej kilka fragmentów z tekstu Tomasza Cukiernika - polecam cały artykuł na blogu autora.

"Do eksplozji gospodarczej doprowadziła “polityka silnego pieniądza, niskich podatków, wolnego handlu oraz minimalnego poziomu wydatków [wydatki publiczne brutto Wielkiej Brytanii jako procent PKB spadły z 27,1% w 1811 roku do 7,3% w 1891 roku] i regulacji rządowych przyniosła bogactwo i wzrost poziomu życia.”"

"Minister finansów William Gladstone „zmniejszał systematycznie podatki od dochodu z początkowych 4% w 1861 roku do 1,7% w 1866 roku. Mimo zmniejszenia stopy podatkowej dochody państwa z podatków były zwykle większe [krzywa Laffera] niż się spodziewano. Pomimo trzech lat nieurodzaju w rolnictwie, cała gospodarka rosła na tyle szybko, że w 1864 roku uzyskano nadwyżkę dochodów o 3,7 miliona funtów, co pozwoliło na kolejną obniżkę stopy podatkowej w następnych latach. Ostatni rok Gladstone’a jako kanclerza skarbu w 1866 roku przyniósł nadwyżkę 2 milionów funtów. (…) za rządów Gladstone, w ciągu pięciu lat osiągnięto nadwyżkę budżetową równą 17 milionów, pomimo obniżenia podatków o 12 milionów funtów”"

"W ślad za rozwojem gospodarczym poszedł bowiem niezmiernie ważny rozwój polityczny i moralno-kulturalny, włącznie z rozkwitem indywidualnych możliwości, sztuki i działalności charytatywnej.” Należy dodać, że w latach 1815-85 “produkcja, w zależności od towaru wzrosła od 10 do 50 razy."

"Powyższe fakty i dane jednoznacznie pokazują, że komunistyczne i socjalistyczne opowieści o “XIX wiecznym drapieżnym kapitalizmie” można włożyć między bajki. Dzięki istnieniu kapitalizmu w XIX stuleciu zyskali wszyscy, a właśnie najbiedniejszym ludziom najbardziej podniósł się poziom życia. Oczywiście w XIX wieku żyło bardzo dużo biednych ludzi, jednak był to spadek po wiekach poprzednich."

Bez biurokracji, ze wzrostem bogactwa ludzi wszystkich warstw... Można, ale po co skoro można ludzi okraść podatkami i nie pracując mieć na wakacje...

Źródło: tomaszcukiernik.pl.

czwartek, 26 sierpnia 2010

Myśli, odkrycia, które zmieniły podejście do boga

.
Fragmenty artykułu pt. "10 osiągnięć naukowych, które zmieniły nasze postrzeganie Boga" zamieszczonego na stronie niewiarygodne.pl.

"W jaki sposób ewoluowała wiara? Okazuje się, że tak samo jak inne sfery kultury - pod wpływem nauki. Zobacz 10 rzeczy, które zmieniły nasze postrzeganie Boga."

1. Teoria heliocentryczna

"Od czasu wydania owej rozprawy naukowej w 1543 roku nikt już nie mógł obronić tezy, iż nasza planeta znajduje się w absolutnym centrum uniwersum. Człowiek musiał poczuć się mały i mniej znaczący, skoro okazało się, że jego miejsce zamieszkania to tylko mała planeta krążąca wokół Słońca, a nie środek świata, w który bez przerwy wpatruje się Bóg."

2. Chemia organiczna

"Chemia organiczna udowodniła, że nasze ciała są zbudowane z cząsteczek, które można uzyskać w laboratorium. Nie mógł dłużej utrzymać się pogląd, iż są stworzone dzięki niebiańskiej mocy, która daje tchnienie nowej żywej istocie. Mówiąc inaczej, narodziny życia są cudem - ale cudem utworzonym z tych samych pierwiastków co materia nieożywiona."

3. Teoria ewolucji
4. Statystyka i teoria prawdopodobieństwa
5. Penicylina i inne antybiotyki
6. Samolot
7. Odkrycie struktury DNA
8. Przeszczepy narządów
9. Ogólna teoria względności i mechanika kwantowa
10. Teleskop Hubble'a

Zainteresowanych odsyłam do źródła: niewiarygodne.pl.

piątek, 20 sierpnia 2010

Brawa za niepomaganie Grecji

.
"Wbrew podejrzeniom okazuje się że jednak nie wszystkie kraje strefy euro rządzone są przez durni nie liczących się z interesem elektoratu który ich wybrał.

Ze Słowacji donoszą na przykład że tamtejszy parlament definitywnie odmówił udziału Słowacji w pożyczce UE dla pogrążonej w kryzysie Grecji. Brawo Słowacy, nie dajcie się zwariować! Słowo 'definitywnie' nie oddaje zresztą pełni sytuacji - “za” głosowało jedynie 2 (słownie dwóch) deputowanych. Przypuszczamy że i ci dwaj nacisnęli przypadkowo na zły guzik.
(...)
O wiele sensowniej byłoby wspomóc Greków - skoro już - bezpośrednio, na przykład kupując od nich za to 28 ton złota i złożyć to gdzieś głęboko w sejfach banku centralnego. Grekom i tak zostałoby dobre 80 ton a kupione złoto czekałoby sobie spokojnie na lepsze czasy, gdy i o euro i o greckich papierach słuch dawno zaginie. A najlepiej oczywiście zostawić pieniądze ludziom i niech sami decydują jak je zainwestować. W końcu nikt nikomu nie zabrania wyrzucić w błoto każdej sumy, łącznie z wysłaniem jej na wspomaganie greckiego socjału.

Na szczęście obecna pani premier, Iveta Radiczova, przerwała ten obłęd. Już podczas kampanii wyborczej słusznie zapowiedziała zdecydowany sprzeciw wobec wspomagania Grecji i wybrana słowa dotrzymała.
(...)
Po definitywnej decyzji parlamentu Słowacji o nieuczestniczeniu w greckim bailoucie ministrowie finansów strefy euro będą musieli teraz zadecydować jak pokryć powstałą dziurę. Spotkają się w tym celu we wrześniu w Brukseli. Otwiera to wielką szansę przed najlepszym ministrem finansów w Europie Rostowskim. Mimo że Polska szczęśliwie nie należy jeszcze do strefy euro minister Rostowski wychodząc przed szereg zadeklarował już wcześniej chęć Polski do udziału w pakiecie pomocowym dla Grecji. Teraz jest szansa że oferta polska, po wycofaniu się Słowacji z greckiego szaleństwa, zostanie przyjęta z otwartymi rękami."

Źródło: blog dwagrosze.

Dochody kościoła katolickiego w Polsce

.
Polecam wyczerpujący tekst na ten temat. Poniżej lista źródeł - rozwinięcie ich w tekście źródłowym.

"GRUPA PIERWSZA
1.Taca.
2.Skarbony.
3.Zyski z wynajmowania nieruchomości.
4.Zyski z inwestycji budowlanych typu Roma Office Center w Warszawie.
5.Zyski z działalności przemysłowej.
6.Zyski z działalności handlowej.
7.Zyski z działalności rolniczej.
8.Zyski/straty z ogólnopolskich businessów Episkopatu lub biskupów.
9.Zyski z działalności nazwijmy to umownie „obszarniczej”.
10.Zyski z przedsiębiorstw wielobranżowych.
11.Zyski z businessu oświatowego.
12.Zyski z businessu cmentarnego.
13.Zyski z prawdziwych darowizn.
14.Zyski z fundowania dobrodziejom na koszt podatników 80 % składki emerytalnej, a misjonarzom na misjach, zakonnicom i zakonnikom klauzulowym i tak zwanym kontemplacyjnym 100 %.
15.Zyski z państwowych dotacji na kościelne zakłady opieki społecznej art. 22 ust.1 Konkordatu i zyski z państwowych dotacji na przedszkola, szkoły i inne placówki oświatowo – wychowawcze kościoła.
16.Zyski z urzędolenia.
DRUGA GRUPA – OFICJALNE DOCHODY KSIĘŻY
17. Śluby.
18. Pogrzeby.
19. Chrzty.
20. Kolędy.
21. Intencje mszalne.
22. Wypominki 1 i 2 listopada (podobno 1/10 oficjalnych rocznych dochodów indywidualnych pochodzi z tego źródła).
23. Pensje dla kapelanów wojskowych, policyjnych, szpitalnych, więziennych, strażackich itp. wypłacanych przez Polskę.
24. Drugi cyc nadstawia dobrodziejom Ministerstwo Zdrowia.
25. Pensje dla katechetów (czarnych i cywilnych).
TRZECIA GRUPA – ZYSKI Z OKRADANIA OJCZYZNY
26. Zyski z fikcyjnych darowizn.
27. Zyski z nadużywania zwolnień od ceł i akcyz od przedmiotów importowanych na cele kultu religijnego."

Źródło: wystap.pl.

Od DNA do białka - film

.

Chrzcisz - to zapisz do partii dziecko

.

Zdjęcie z profilu Powstanie 2011 na serwisie Facebook.

Parę zdań o Powstanie 2011:

"Nadszedł czas na powstanie przeciwko klerykalnej okupacji Polski.
Niezgodą na puste kościelne tradycje zmienimy statystyki i wywalczymy normalność w naszym kraju.
Podziel się z innymi! Propaguj ideę Powstania 2011!"

"Już dziś przestańmy uczestniczyć w jakichkolwiek kościelnych obrzędach tylko dlatego, że "wszyscy zawsze to robią".

Bądźmy na tyle odważni, by postąpić wbrew przyzwyczajeniom i oczekiwaniom otoczenia.

1. Nie chrzcimy,
2. Nie posyłamy do pierwszej komunii ani na religię,
3. Nie bierzemy kościelnego ślubu,
4. Nie mówimy "niech będzie pochwalony",
5. Nie przyjmujemy po kolędzie,
6. Nie dajemy na tacę
7. Nie zgadzamy się na kościelny pochówek
8. Nie pozostajemy w kościele z przyzwyczajenia albo lenistwa - dokonujemy apostazji itd.

(Wszystkie propozycje podobnych "wykroczeń" - mile widziane!)

SPRAWMY, ŻE W 2011 ROKU STATYSTYKI POLECĄ NA ŁEB NA SZYJĘ. NIECH WRESZCIE SIĘ OKAŻE, ILU JEST WŚRÓD NAS POLAKÓW KATOLIKÓW!"

Źródło: profil Powstanie 2011 na Facebooku.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Ochrona danych osobowych a kościół

.
"Według kodeksu prawa kanonicznego oraz dokumentu "Ochrona danych osobowych w działalności Kościoła katolickiego w Polsce" Kościół ma prawo gromadzić dane zwykłe i szczególnie chronione (tzw. wrażliwe) na temat wiernych. Oprócz podstawowych kwestii, jak imię, nazwisko i adres, znajdować się tam mogą informacje n.in. o stanie zdrowia, poglądach czy karalności. Kościół ma prawo te dane przetwarzać - i to bez zgody osób zainteresowanych. Pod warunkiem że są one jego członkami."

Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna" z 5.08.2010.

To nie państwo polskie ma prawo najbardziej inwigilować obywateli, a KRK w Polsce - jak się okazuje. Do tego GIODO gdzieś się pogubiło i trzyma stronę KRK, mimo że swoim działaniem nie tylko sprzeniewierza się podstawą własnego funkcjonowania, ale łamie prawo. No cóż, w końcu bańka pęknie.

Polecam stronę informującą o walce o ochronę naszych danych osobowych także w biurokracji Kościoła Rzymsko-katolickiego: wystap.pl.