piątek, 20 sierpnia 2010

Chrzcisz - to zapisz do partii dziecko

.

Zdjęcie z profilu Powstanie 2011 na serwisie Facebook.

Parę zdań o Powstanie 2011:

"Nadszedł czas na powstanie przeciwko klerykalnej okupacji Polski.
Niezgodą na puste kościelne tradycje zmienimy statystyki i wywalczymy normalność w naszym kraju.
Podziel się z innymi! Propaguj ideę Powstania 2011!"

"Już dziś przestańmy uczestniczyć w jakichkolwiek kościelnych obrzędach tylko dlatego, że "wszyscy zawsze to robią".

Bądźmy na tyle odważni, by postąpić wbrew przyzwyczajeniom i oczekiwaniom otoczenia.

1. Nie chrzcimy,
2. Nie posyłamy do pierwszej komunii ani na religię,
3. Nie bierzemy kościelnego ślubu,
4. Nie mówimy "niech będzie pochwalony",
5. Nie przyjmujemy po kolędzie,
6. Nie dajemy na tacę
7. Nie zgadzamy się na kościelny pochówek
8. Nie pozostajemy w kościele z przyzwyczajenia albo lenistwa - dokonujemy apostazji itd.

(Wszystkie propozycje podobnych "wykroczeń" - mile widziane!)

SPRAWMY, ŻE W 2011 ROKU STATYSTYKI POLECĄ NA ŁEB NA SZYJĘ. NIECH WRESZCIE SIĘ OKAŻE, ILU JEST WŚRÓD NAS POLAKÓW KATOLIKÓW!"

Źródło: profil Powstanie 2011 na Facebooku.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Ochrona danych osobowych a kościół

.
"Według kodeksu prawa kanonicznego oraz dokumentu "Ochrona danych osobowych w działalności Kościoła katolickiego w Polsce" Kościół ma prawo gromadzić dane zwykłe i szczególnie chronione (tzw. wrażliwe) na temat wiernych. Oprócz podstawowych kwestii, jak imię, nazwisko i adres, znajdować się tam mogą informacje n.in. o stanie zdrowia, poglądach czy karalności. Kościół ma prawo te dane przetwarzać - i to bez zgody osób zainteresowanych. Pod warunkiem że są one jego członkami."

Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna" z 5.08.2010.

To nie państwo polskie ma prawo najbardziej inwigilować obywateli, a KRK w Polsce - jak się okazuje. Do tego GIODO gdzieś się pogubiło i trzyma stronę KRK, mimo że swoim działaniem nie tylko sprzeniewierza się podstawą własnego funkcjonowania, ale łamie prawo. No cóż, w końcu bańka pęknie.

Polecam stronę informującą o walce o ochronę naszych danych osobowych także w biurokracji Kościoła Rzymsko-katolickiego: wystap.pl.

piątek, 30 lipca 2010

Opłata repograficzna

.
Jaki procent osób korzystających z płyt, kartek A4 czy pamięci typu flash zdaje sobie sprawę, że kupuje po cenie podwyższonej o opłatę repograficzną? Mam ochotę stwierdzić, że żyjemy w bandyckim systemie. Z każdej strony płacimy haracze, a o większości zdaje się nawet nie wiemy.


Czym jest opłata repograficzna? Dla mnie kolejnym haraczem, czyli formą opodatkowania. Oficjalnie: "ppłata reprograficzna nie jest podatkiem, ani opłatą administracyjną. Jest wynagrodzeniem za straty autorów i wydawców spowodowane masowym zwielokrotnianiem utworów czyli roszczeniem cywilnoprawnym." (zdanie strony zainteresowanej ściąganiem opłaty - polskaksiazka.pl)

Ponieważ rzekomych obrońcom praw autorskich wciąż mało chcą opłatą objąć aparaty cyfrowe!


"Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych przewiduje pobieranie opłat od producentów i importerów tych urządzeń oraz nośników, które mogą służyć do kopiowania utworów chronionych. Opłaty te mają stanowić rekompensatę dla twórców.
Minister odpowiedzialny za kulturę określa w rozporządzeniu, jakiej wysokości mają być wspomniane opłaty oraz jakie urządzenia i nośniki są nimi objęte. Oczywiście postęp techniczny wymaga aktualizowania tych przepisów co jakiś czas. Przykładowo w styczniu 2009 r. do rozporządzenia dodano urządzenia z pamięcią FLASH oraz płyty Blu-ray."

"Z projektem można się zapoznać na stronie BIP ministerstwa, na której jednak nie umieszczono najważniejszego, czyli załącznika nr 3 do rozporządzenia. Dlatego warto zajrzeć na stronę Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, która dostała dokumenty do konsultacji. Tam znajdziemy ważny załącznik i nawet uzasadnienie projektu.
Cyfrówka może kopiować
Z dokumentów możemy dowiedzieć się, że wydawcy chcą, aby opłata w wysokości 1% ceny była pobierana w przypadku aparatów cyfrowych. Tutaj można zadać kluczowe pytania - czy aparat cyfrowy naprawdę jest urządzeniem służącym do powielania utworów drukowanych?
Wydawcy przekonują, że opłata jest uzasadniona, bo nie jest istotne pierwotne przeznaczenie urządzenia, ale sam fakt, że może ono służyć do kopiowania utworów drukowanych. Trudno zaprzeczyć. Aparat cyfrowy może zrobić fotografię (czyli kopię) tekstu."

Źródło oraz więcej o planowanych zmianach w Dzienniku Internautów.
Zdjęcia z: clker.com oraz prawo.vagla.pl.

PS Jeśli wydawcy czują się poszkodowani, a właściwie jeśli właściciele praw autorskich czują się poszkodowani - niech skarżą i żądają odszkodowań. No ale po co tak się męczyć, jak można wywrzeć presję lobbystyczną na władze i mieć stały dopływ gotówki.
.

Siła myśliwych

.
Na przykładzie Niemiec doskonale widać jak lobby myśliwskie potrafi być skuteczne. To lobby jest również w Polsce, a myśliwi stanowią "elitę" społeczeństwa - wystarczy posprawdzać kto z ludzi u władzy zajmuje się myślistwem. Można się przekonać, że na tyle spora część to jest, iż myśliwi pozostaną jeszcze długo uprzywilejowaną grupą społeczeństwa.

"W Niemczech wyliczono, że od 1986 roku, czyli roku wybuchu reaktora, do połowy 2010 roku myśliwi otrzymali z kasy państwa łączną sumę 238 mln euro. Szary obywatel wcale by o tym nie wiedział, gdyby nie to, że niemieccy Zieloni zwrócili się w tej sprawie z zapytaniem do rządu federalnego.
W pierwszym półroczu 2010 roku, w ramach odszkodowania za skażone mięso z dzika, z budżetu federalnego wypłacono myśliwym i osobom, które dysponują uprawnieniami do wykonywania polowań, 130 tysięcy euro."

Żenujące... To tak jakbym żądała pieniędzy za to, że mam prawo jazdy, a nie mam gdzie jeździć, bo drogi w okolicy są w katastrofalnym (narażającym moje auto i moje zdrowie) stanie...

Źródło: dw-world.de.

Powtarzające się i denerwujące sceny

.
Film przedstawia 10, według autorów, najbardziej denerwujących scen często wykorzystywanych w filmach. Ponieważ w zdecydowanej większości przypadków zgadzam się z autorami zamieszczam go jako pochłaniacz czasu ;-)


.

środa, 28 lipca 2010

Obowiązek świateł samochodowych

.
Dobrze i rzetelnie przygotowana analiza skutków wprowadzenia obowiązku używania świateł do codziennej jazdy autem przez cały rok do przeczytania na stronie prawdaxlxpl.wordpress.com. Poniżej kilka cytatów:

"Zgodnie z zapowiedzią zwolenników jazdy na światłach w ciągu dnia i uruchomionej przez nich kampanii medialnej nakaz ten miał zredukować liczbę wypadków na polskich drogach o około 20 %. Jak jednak było w rzeczywistości?"

Autor podaje statystyki uwzględniającą przyrost liczby aut - jest przytłaczająca.

"Wszystko wskazuje więc na to, że pozytywny wpływ używania świateł w ciągu dnia jest mitem. Między innymi dlatego w Austrii na początku 2008 r. zniesiono taki sam nakaz po dwóch latach obowiązywania, a od tego czasu liczba zdarzeń drogowych wyraźnie zmalała.

Dlaczego tak się stało? Austriacy zrozumieli, że z dróg nie korzystają jedynie samochody. Są tam również obiekty niewyposażone w światła, takie jak piesi, rowerzyści, czy inne obiekty. W sytuacji obowiązywania nakazu kierowcy przyzwyczaili się do tego, iż wszystko co znajduje się na drodze ma włączone światła i przestali w porę dostrzegać obiekty nieoświetlone. (...)

...kiedy każdy pojazd ma zapalone światła, motocykliści przestali, tak jak dawniej, wyróżniać się w ruchu ulicznym, a z racji swych mniejszych rozmiarów i prędkości, z jaką się poruszają, zostali narażeni na dodatkowe niebezpieczeństwo. Z tego powodu organizacje motocyklistów zablokowały wszelkie próby wprowadzenia takiego przepisu w krajach zachodnich."

"Jak kwestia świateł wygląda w Europie? Nakaz taki obowiązuje wyłącznie w krajach skandynawskich oraz w większości postkomunistycznych państw Europy Środkowej. Kraje zachodnie, takie jak m.in. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Szwajcaria nie zdecydowały się na jego wprowadzanie. Nakaz wycofano w Austrii oraz Chorwacji. Ciekawym przypadkiem jest Grecja, gdzie obowiązuje zakaz używania świateł w ciągu dnia. Warto nadmienić, że Komisja Europejska, która początkowo rekomendowała używanie świateł w ciągu dnia, wycofała się z tego pomysłu w listopadzie 2007 r. i jako kompromisowe rozwiązanie wydała dyrektywę, nakładającą na producentów aut obowiązek montownia od 2011 r. świateł do jazdy dziennej, które jednak muszą dać się wyłączyć bez użycia narzędzi.

Natomiast niektóre kraje pozaeuropejskie, takie jak np. USA, Japonia, Australia rozważały wprowadzenie takiego nakazu, jednak wycofały się z tego pomysłu po przeprowadzeniu szczegółowych badań na ten temat."

Polecam przeczytać cały oryginalny tekst: prawdaxlxpl.wordpress.com.

poniedziałek, 26 lipca 2010

Zdjęcia 360 stopni

.
Polecam stronę ze świetnymi zdjęciami panoramicznymi robionymi przez Szymona "Zbooy" Madej - link do strony: http://panoramy.zbooy.pl/360/. Zdjęcia można oglądać jako flash. Jeszcze raz polecam.
Dla przykładu zdjęcie z uwielbianego przeze mnie, choć tak dawno nie odwiedzanego już Drezna...


Zdjęcie z w/w strony: http://panoramy.zbooy.pl/360.

Piosenki na początek tygodnia

.

czwartek, 15 lipca 2010