piątek, 1 lutego 2008

Czy znasz odpowiedź?

Przeglądając odpowiedzi najgłupszych uczestników teleturniejów wybranych przez agencję Reutera zaczęłam się zastanawiać czy sama znam odpowiedzi. A w sumie pytania są jakimś wyznacznikiem stanu mojej wiedzy. Przytaczam kilka pytań (głupie odpowiedzi na wspomnianej stronie).

1. Co wydarzyło się w Dallas 22 listopada 1963 roku?
2. W którym kraju znajduje się Mount Everest?
3. W którym mieście europejskim powstała pierwsza opera?
4. Jak długo trwała wojna sześciodniowa między Izraelem a Egiptem?
5. Gdzie odbywały się lądowania Aliantów (D-Day)?
6. Jaką walutę mają Indie?

Ja sobie mogę dać zaledwie połowę punktów :-) Ale wiem, że są mądrzejsi ode mnie ;-)

Ku obiektywnej historii?

Dwie informacje na temat pierwszy wspólnych (dwunarodowych) podręczników do historii. Może kiedyś się doczekamy wspólnej historii, może to nas zbliżyć do obiektywności, choć raczej jej nie osiągniemy - to sprzeczne z naszą naturą...

Ukazał się niemiecko-francuski podręcznik do historii. "Pierwszy tom poświęcony jest on w całości płodnemu okresowi powojennych stosunków niemiecko- francuskich i procesowi integracji europejskiej. Dwa kolejne tomy podręcznika poświęcone są głównie trzem wojnom, które przez 70 lat Niemcy i Francja, prowadziły przeciwko sobie. (...) Pierwsze niemiecko-francuskie komisje podręcznikowe pracowały już w okresie międzywojennym. Po wojnie podjęto prace na nowo i usuwano z podręczników obu krajów to, co utrudniało porozumienie. Prace nad wspólnym podręcznikiem dwujęzycznym, o identycznej treści i tej samej szacie graficznej rozpoczęto niedawno. Z taką inicjatywą z okazji 40tej rocznicy podpisania Traktatu Elizejskiego wystąpił w 2003 roku niemiecko-francuski parlament młodzieży." - więcej na dw-world.de.

"Uczniowie szkół średnich w Saksonii i na Dolnym Śląsku od dziś mogą uczyć się najnowszej historii ze wspólnego podręcznika.
Dwujęzyczne opracowanie pt. "Geschichte verstehen-Zukunft gestalten - Zrozumieć historię - kształtować przyszłość" w wersji polskiej ukazało się w grudniu 2007 roku, natomiast wersja niemiecka dzisiaj.
Inicjatywa opracowania materiałów pomocniczych do historii w formie podręcznika powstała przed dwoma laty w Saksonii. Z kas unijnych przeznaczono na projekt 60 tysięcy euro. Jego inicjatorką jest Polka - Kinga Hartmann, pracownik oddziału Saksońskiej Agencji Oświatowej w Budziszynie. (...) Podręcznikiem interesują się również władze oświatowe Brandenburgii oraz Meklemburgii i Pomorza Przedniego.
W najbliższym czasie ukaże się również dwujęzyczny zeszyt ze wskazówkami metodycznymi dla nauczycieli oraz poprowadzone będą dla nich warsztaty szkoleniowe.
W planach jest też napisanie podręcznika obejmującego całą historię polsko-niemieckiego sąsiedztwa. Podręcznik z Saksonii to pierwszy krok w tym kierunku." - więcej na dw-world.de.

środa, 30 stycznia 2008

Trasasasa ;-))

Kabaret Moralnego Niepokoju nie zawodzi ;-))) Jak dla mnie boskie ;-))

KMN w skeczu/piosence "Trasasasa" ("przeróbka" Bee Gees)

Co grozi palaczowi



Zdjęcie ze strony promocjazdrowia.pl.

Substancje rakotwórcze w marihuanie


Zdjęcie ze strony e-lama.pl.

"Jeden joint jest tak groźny dla płuc jak 20 papierosów - ostrzegają naukowcy z Nowej Zelandii. Twierdzą, że konopie indyjskie zawierają dwukrotnie więcej substancji rakotwórczych od tytoniu. Co gorsza, skrętom z marihuaną brakuje filtra, są palone do samiuśkiego końca, a palacz wdycha dym głębiej i na dłużej, niż zaciągając się zwykłym papierosem. - Jeśli w ciągu ostatnich dziesięciu lat wypalałeś jednego skręta dziennie (lub w ciągu pięciu lat dwa skręty na dzień), ryzyko zachorowania na raka płuc wzrosło u ciebie prawie sześciokrotnie - informują uczeni."

Za gazeta.pl.

sobota, 26 stycznia 2008

Cytat na dziś

"Subiektywna funkcja charakteru u normalnego osobnika polega na skłanianiu go do czynności zgodnych z tym, co z praktycznego punktu widzenia jest mu niezbędne, oraz na zapewnieniu mu psychicznej satysfakcji wynikającej z tej działalności."

E. Fromm "Ucieczka od wolności"

poniedziałek, 21 stycznia 2008

Podatek VAT w Unii Europejskiej

Podatek VAT, czyli tzw. „podatek od wartości dodanej” jest uważany w teorii ekonomii i praktyce budżetowej za najbardziej dochodowy dla państwa podatek. Nie dziwię się. Państwo każe sobie płacić za prawo zakupu/sprzedaży wszystkich praktycznie dóbr i usług. Tak jak mogę zrozumieć ideę i zasadność podatku dochodowego (pomijam tu dyskusję co do jego formy, wielkości itd.), tak VAT uważam za najbardziej bandycki podatek. Genialny był ten, kto wpadł na pomysł by kazać płacić od każdej transakcji – zwiększył wpływy budżetowe na niesamowitą skalę. Skutek – płaci za towary o ok. 1/5 więcej. Nie kupisz więc sobie czapki i szalika do kurtki, bo sumę na to przeznaczoną musisz zapłacić państwu za prawo zakupu kurtki..
Dla zainteresowanych umieszczam poniżej podstawowe stawki VAT (stan z maja 2007 roku z VAT Rates. Applied in the Member States of the European Community - publikacji Komisji Europejskiej, mimo prześledzenia ewentualnych zmian mogłam takowe przeoczyć) w krajach Unii Europejskiej. Dla przypomnienia bądź informacji, każdy kraj ma jedną, ewentualnie dwie stawki zredukowane, obok stawki podstawowej – nałożone na wybrane towar., Jednakże każdy kraj dąży, by wszystkie towary objąć podstawową stawką. Warto także wiedzieć, iż w przepisach unijnych jest wyraźnie napisane, że podstawowa składka VAT w danym kraju nie może być niższa niż 15%. W ten sposób ogranicza się możliwości konkurencji między państwami. Taka konkurencja byłaby korzystna dla obywateli, ale niekorzystna dla elit państwowych, gdyż polegałaby na obniżaniu obciążeń podatkowych itp., by zachęcić do życia w danym państwie. A niższe obciążenia, to mniej pieniędzy do podzielenia między elity...

Belgia 21 /// Bułgaria 20 /// Czechy 19 /// Dania 25 /// Niemcy 19 /// Estonia 18 /// Grecja 19 /// Hiszpania 16 /// Francja 21 /// Irlandia 21 /// Włochy 20 /// Cypr 15 /// Łotwa 18 /// Litwa 18 /// Luksemburg 15 /// Węgry 20 /// Malta 18 /// Holandia 19 /// Austria 20 /// Polska 22 /// Portugalia 21 /// Rumunia 19 /// Słowenia 20 /// Słowacja 19 /// Finlandia 22 /// Szwecja 25 /// Wielka Brytania 17,5

Jak widać Polska należy do krajów o najwyższym obciążeniu VAT-em. Tak jak w Finlandii, a tym bardziej w Szwecji idzie za tym wysoki poziom zabezpieczeń socjalnych, tak w Polsce pieniądze giną w dużej, nieokreślonej dziurze...

niedziela, 20 stycznia 2008

Zabójstwa honorowe w Niemczech

Niektóre kultury się niechętnie asymilują i emancypują...

"Co jakiś czas niemieckie media donoszą o kolejnych ofiarach tzw. zabójstw honorowych. Są to najczęściej tureckie dziewczęta, które nie chcą wychodzić za mąż za wybranych dla nich mężczyzn.
W Niemczech mieszka dwa i pół miliona osób tureckiego pochodzenia. W samym Berlinie jest ich 150 tysięcy – Berlin jest dla tureckiej emigracji tym, czym dla Polaków Chicago.
Wielka imigracja Turków do Niemiec zachodnich zaczęła się w latach 70-tych. Zapraszano ich tu w charakterze pracowników gości. Z możliwości wyjazdu korzystali najczęściej mieszkańcy najbiedniejszych i najbardziej zacofanych regionów Turcji. Swoje zwyczaje zachowali do dziś np. ten, że to rodzice wybierają dla córki małżonka. Dla dziewcząt wychowanych w Niemczech to dramat. Do wyboru mają: albo wyjść za obcego człowieka z ojczyzny rodziców, albo zginąć z rąk starszego rodzeństwa. Tak bowiem karane jest nieposłuszeństwo. Głośną ofiarą takiego zabójstwa była zamordowana trzy lata temu na jednym z przystanków autobusowych w Berlinie 23-letnia niemiecka Turczynka Hatun Sürücu.
Według organizacji "Terre des Femmes" co roku do ślubu przymuszanych jest w Niemczech około 1000 tureckich dziewcząt."

Problem emigrantów jest większy niż nam się wydaje. Część z nich podporządkowuje się regułom kultury, w której postanowili mieszkać. Jednak część nie robi tego i postępuje niezgodnie z owymi regułami. Co w takim razie zrobić? Gdzie jest granica? W końcu to ich kultura, wiara tak im każe postępować. Uważam, że skoro czerpią korzyści (nie tylko materialne) z życia w danej społeczności to powinni sami też coś od siebie dać tej społeczności (a więc dostosować się do jej zasad).

Więcej na stronie Deutsche Welle.

czwartek, 17 stycznia 2008

Urodziny Smerfów


"W poniedziałek smerfy skończyły 50 lat. Ich "ojcem" jest belgijski rysownik Pierre Culliford, lepiej znany jako Peyo. Pierwszy komiks z niebieskimi stworkami powstał w październiku 1958 roku. Początkowo stanowiły one dodatkową obsadę serii Johan and Pirlouit, która ukazywała się w piśmie Le Journal de Spirou. W latach 60. szybko jednak zdobyły popularność i dorobiły się własnej historii.

Dzięki zaangażowaniu Hanna-Barbera na srebrnym ekranie zadebiutowały w 1981 roku. Od telewizji amerykańskiej rozpoczęły swój szturm medialny. Dzieci w Hiszpanii znają je jako Pitufos, a w Niemczech jako Schlumpfen. Maluchy w Chinach zabawiały Nam Ching Ling, w Japonii swojskie Sumafa, a w Izraelu Dardassim. Peyo używał nazwy Schtroumpfs."

Tekst z Kopalni Wiedzy.
Zdjęcie z świstak.pl.

środa, 16 stycznia 2008

Odwołanie wizyty papieża na uniwersytecie

Troszkę normalności:

"Zapowiedziana na czwartek wizyta Benedykta XVI na rzymskim Uniwersytecie La Sapienza została odwołana - ogłosił Watykan. Ta bezprecedensowa decyzja została podjęta w związku z trwającymi protestami przeciwko wizycie papieża.

Odwołania wizyty papieża domagało się około siedemdziesięciu studentów La Sapienza, okupujących rektorat i żądających spotkania z władzami uczelni. [Również profesorowie uczelni złożyli protest w tej sprawie.]

W 1990 roku, jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger, oświadczył w Parmie, że "proces kościelny przeciwko Galileuszowi był uzasadniony i sprawiedliwy".

- Słowa te nas obrażają i poniżają. W imię laickości nauki wyrażamy pragnienie, by to niestosowne wydarzenie zostało odwołane - napisało przed kilkoma dniami 66 wykładowców uczelni w liście do dziekana.

W obecnej sytuacji, widząc zdecydowaną radykalizację nastrojów większość sygnatariuszy odcięła się od wybryków studentów. Jak mówią pozostaje rozgoryczenie, ale nie chcą, by obecne akcje przybrały jeszcze gwałtowniejszą formę.

Studenci zapowiadali, że będą zagłuszać przemówienie Benedykta XVI z wielkich głośników, ustawionych przed aulą akademicką, niektórzy nie wykluczali też ostrzejszych akcji.

Także Jan Paweł II spotkał się z falą protestów podczas wizyty na Uniwersytecie La Sapienza w 1991 roku, ale obrócił je w żart - przypominają włoskie media.

Gdy polski papież udawał się do gmachu uczelni, czekało na niego około 300 studentów, którzy gwizdali i krzyczeli. W reakcji na nie Jan Paweł II powiedział: - Dziękuję za dobre przyjęcie, któremu towarzyszyły różne bardzo głośne okrzyki.

Powołując się na źródła w Watykanie agencja ANSA poinformowała, że u podstaw decyzji o odwołaniu wizyty leżała między innymi troska o wizerunek Benedykta XVI. Obawiano się bowiem, że sceny antypapieskich wystąpień obiegłyby natychmiast cały świat, co mogłoby mieć negatywne reperkusje.
"

Źródło: gazeta.pl i racjonalista.pl.